Mało jest takich miejsc, w których trudno mi znaleźć coś ciekawego, czy ładnego. Zawsze coś mnie zaintryguje i znajdę jakiś pozytyw. Ale z Agadirem jest naprawdę ciężko ;)

Spędziliśmy w nim dwie noce – po wieczornym przylocie do Maroka i wracając do Polski. Z tym, że za drugim razem mieliśmy czas, aby wyjść na miasto przed odlotem.

Jadąc z Essaouiry wzdłuż brzegu oceanu mogliśmy podziwiać piękne widoki:

Agadir to ponad 400-tysięczne miasto położone nad Oceanem Atlantyckim. Jest to najpopularniejsza miejscowość wypoczynkowa w Maroku. Kilometry plaż, setki hoteli, międzynarodowe lotnisko. To sprawia, że miasto jest bardzo popularne wśród turystów.

Wzdłuż plaży ciągnie się długi bulwar, sporo tu knajpek, są stragany z rękodziełem i pamiątkami, ale najwięcej jest hoteli.

Plaża jest długa i szeroka, to jej atut. Jednak nie była zbyt czysta. Mnóstwo było tu śmieci, niedopałków i zwierzęcych odchodów. Nie zachwyciła nas :(

Za to spacer przy zachodzącym słońcu był miły…

Poza dzielnicą hotelową są tu rozległe dzielnice mieszkalne – głównie dla pracowników sektora turystycznego. Jest tu port, suk, zrekonstruowany fragment mediny oraz jedyny zabytek – twierdza (kasba) z XVI wieku górująca nad miastem.

W 1960 roku miało tu miejsce potężne trzęsienie ziemi, które zmiotło Agadir z powierzchni ziemi. Zginęło wówczas 15 tysięcy osób. Praktycznie wszystko co obecnie możemy w mieście zobaczyć powstało po tym tragicznym wydarzeniu.

Mając czas do zabicia, udałyśmy się (ja z koleżanką) do hammamu, gdzie zadbano o nasza skórę, wymasowano, zrelaksowano… Było bosko.

I jeszcze pożegnalny tajine oraz marokańska miętowa herbata i powrót do domu z głową pełną pomysłów na kolejną wizytę w Maroku. Która została zaplanowana i by się udała, gdyby nie pandemia. Ale jeszcze tam wrócimy!

A Agadir? Agadir nie jest według mnie ładnym miastem. To wielki kurort z wszystkimi jego minusami – wielkimi hotelami, tłumem turystów, drożyzną, bylejakością. To dobre miejsce noclegowe przed wyjazdem w dalszą podróż po Maroku. Bo Maroko jest przepiękne, a Agadir po prostu nie ;)

Przypominam o naszym profilu na Facebooku i Instagramie – jest tam jeszcze więcej nas i naszych podróży.

Poleć:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *