Jeden dzień podczas naszej mozelskiej majówki spędziliśmy na rzece. Kupiliśmy bilety na rejs z Traben-Trarbach do Bernkastel-Kues. Na przystani były kasy biletowe z rozkładem jazdy statków wycieczkowych, toteż wybraliśmy słoneczny dzień i stawiliśmy się rano na przystanku. TUTAJ znajdziecie ceny i rozkład takich rejsów.

Statki są spore – mają odkryty górny pokład i zadaszony dolny. Jest tam bar, w którym można zamówić przekąskę lub napój. Psy są mile widziane.

Płynie się powoli i podziwia widoki – mnóstwo winnic na stokach wzgórz, malownicze miasteczka, mosty, śluzy wodne… Było relaksująco i cudnie! A do tego po kilku deszczowych dniach wyszło piękne słońce i mogliśmy cieszyć się przyjemnym wiosennym ciepłem.

Dużą atrakcją było dla nas przepływanie przez wodne śluzy oraz pod rozmaitymi mostami:

Po dopłynięciu do Bernkastel-Kues zagłębiliśmy się w wąskie uliczki starego miasta. Jest ono bardzo urokliwe. Mnóstwo dekoracji nawiązuje do winiarskiej tradycji, a kolorowe mury w kratkę wprowadzają spacerowiczów w wesoły nastrój. W Bernkastel-Kues powstają jedne z najbardziej znanych i poważanych niemieckich win.

Miasteczko pochodzi z czasów średniowiecza – pierwsza o nim wzmianka pojawiła się już w XI wieku.

Szczególnie zachwyca niewielki rynek – cały w biało-czerwoną kratkę. Kamieniczki pochodzą z XVII wieku. Na jego środku stoi fontanna św. Michała z 1606 roku, jest tu też malutki ratusz (1608 r.). W bocznej uliczce chowa się Spitzhäuschen (Spiczasty Dom) z 1416 roku. Wygląda to wszystko po prostu bajkowo! Tak wyobrażam sobie scenerię baśni Braci Grimm…

Zjedliśmy tam obiad, pospacerowaliśmy i wróciliśmy na nabrzeże, aby złapać powrotny statek do Traben-Trarbach.

Taki rejs to bardzo przyjemna i relaksująca wycieczka. Statki pływają pomiędzy wieloma miejscowościami turystycznymi i można sobie swobodnie wybrać trasę takiej przejażdżki. Polecamy to koniecznie, podczas wypoczynku nad Mozelą. A Bernkastel-Kues nas zachwycił. Miasteczko wyglądało po prostu jak z bajki!

Przypominam o naszym profilu na Facebooku i Instagramie – jest tam jeszcze więcej nas i naszych podróży.

Poleć:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *