Prezenty dla małych i dużych podróżników

Gwiazdka zbliża się wielkimi krokami. Postanowiłam podzielić się z wami naszymi hitami, które nadają się na prezenty dla bliskich podróżników. Może kogoś zainspiruję :) Dla dzieci: Ostatnio na rynku pojawiło się mnóstwo kolorowanek dla dorosłych, które tak naprawdę najbardziej lubią dzieci ;) Dla nas najpiękniejszymi są te autorstwa Joahnny Basford np. Tajemny ogród, czy Zaczarowany las. Są ładnie […]

Więcej... »

Mała podróż

Ostatnio nie podróżowałam dżambodżetem, nie zdobywałam korony Ziemi, ani nawet korony Polski, nie przepływałam kajakiem Amazonki, ani nawet nie odkryłam żadnej nowej wyspy w Oceanii. Ostatnio odbyłam małą podróż do centrum handlowego. Myślicie pewnie, co to za podróż, co to za przygoda. Bo są tacy, którzy mówią, że każda podróż to przygoda (ale oni pewnie […]

Więcej... »

Lubicie przewodniki turystyczne?

Są dla was ważne przy planowaniu podróży? Czy teraz wystarcza wam tylko internet? Ja przewodniki uwielbiam! Zaczytuję się, oglądam zdjęcia, wertuję kartki w tę i z powrotem, przyklejam kolorowe karteczki z notatkami, planuję trasę, zapamiętuję opisane fajne knajpki i nietuzinkowe atrakcje, które potem – już na miejscu – odwiedzam. Przewodniki gromadzę, przechowuję, ustawiam na półkach […]

Więcej... »

Świńska telenowela

Najpierw był Gruffalo. Ale był upierdliwy i samotny, więc dokupiliśmy mu towarzysza – Gryffindora. Zapewniano nas w sklepie 10 razy, że to chłopak. Po dwóch miesiącach okazało się, że jednak samiczka. Na dodatek w ciąży, którą poroniła. Zwierzaki zostały rozdzielone, decyzja o kastracji Gruffala podjęta. Cały zeszły tydzień jeździliśmy do weta z Gryfką (jak została […]

Więcej... »

Siema to nie ściema!

Amelia jest wcześniakiem. Urodziła się kilka tygodni przed terminem. Ważyła tylko 1550 gr i była maleńka jak lalka Baby Born. Spędziła w inkubatorze prawie 3 tygodnie, a ze szpitala wyszliśmy po miesiącu od narodzin. Codziennie, na oddziale neonatologicznym widzieliśmy noworodki, które zajmowały kolejne inkubatory. Niektóre z nich wymagały specjalistycznego sprzętu utrzymującego je przy życiu, inne […]

Więcej... »

Coroczna ucieczka przed Sylwestrem

Nie lubię. Sukni z brokatem, butów na obcasach, upiętych i sztywnych od lakieru włosów, mocnego makijażu. Nie lubię. Balów, imprez, potańcówek, dyskotek, nightclubów, sylwestrowych koncertów. Nie lubię. Wybuchających pod nogami petard, pijanej młodzieży, głośnej muzyki, całonocnych wrzasków, bijatyk. Nie lubię Sylwestra. Od zawsze. A mój mąż nie lubi jeszcze bardziej ode mnie. Czasem udawało mi się […]

Więcej... »