Skip to main content

Bangkok – miasto aniołów, szmaragdowego Buddy, wielka stolica świata…

Bangkok jest olbrzymią metropolią. Zatłoczoną, brudną, głośną, czasem cuchnącą… Po wyjściu z klimatyzowanego holu hotelu najpierw uderzyło nas gorąco, potem hałas – warkot silników, wycie klaksonów, gwar głosów, nawoływania kierowców wszechobecnych tuk tuków, szum klimatyzatorów, a potem doszedł zapach… Bangkok pachnie jedzeniem – na każdym kroku stoją stragany, przenośne małe kuchenki, sprzedawane są warzywa i […]

Więcej... »

Papu u… Papu

Obok naszego hotelu w Bangkoku była taka knajpka… Papu. Papu to imię właścicielki. Jakże znamienne. Pani Papu zasiadała na fotelu za kontuarem i miała oko na wszystko, co działo się w lokalu. To knajpka, do której wchodziło się z ulicy, bez przeszklonych witryn, ot tak – prosto z chodnika. Z kilkoma stolikami z metalowymi blatami, […]

Więcej... »

Duchy najbardziej lubią Cherry Coke

W Tajlandii w każdym domu, siedzibie firmy, hotelu, restauracji, fabryce, sklepie, centrum handlowym znajduje się Dom Duchów. Tajowie wierzą, że każdym domostwem (budynkiem itd.) opiekują się duchy, którym budowane są miniaturowe domki. Są to duchy opiekuńcze, ale i duchy zmarłych przodków, czy poprzednich właścicieli domów. Są one kapryśne i nieprzewidywalne i o ich przychylność należy […]

Więcej... »