W kwietniu zrobiliśmy sobie długi weekend i wyjechaliśmy na Lubelszczyznę. Wynajęliśmy wolno stojący domek w Łubinowym Wzgórzu i spędziliśmy tam kilka bardzo przyjemnych dni. Eko Resort – bo tak siebie nazywają – składa się z kilku budynków. Mieści się tu także restauracja ze smacznym jedzeniem. Dużym atutem tego miejsca był wielki teren, gdzie można było spacerować, a pies mógł się wyhasać – bo to miejsce psiolubne. Dla najmłodszych gości przygotowano książeczkę z zadaniami do rozwiązania – w ogrodzie poukrywane były różne skrzaty, które należało znaleźć. Fajna atrakcja. Bardzo sympatyczne miejsce, polecamy.

Jadąc z wybrzeża na południe, zatrzymaliśmy się po drodze w Nieborowie, niedaleko Łowicza. Zwiedziliśmy pałac oraz wiosennie zazieleniony ogród. To jedno z takich miejsc w Polsce, do których koniecznie trzeba się wybrać. Pałac ma wyjątkowe wnętrza – umeblowanie i wyposażenie prezentowane w muzeum to ocalałe z wojennej zawieruchy eksponaty.

Praktyczne info – z psem można wejść na teren pałacowego parku, dostaje się także „psi zestaw” do sprzątania – ale trzeba uiścić opłatę 8 zł.

Ogrody i park pałacowy zaczynał się zielenić, kwitły wiosenne krzewy i kwiaty. A w oranżerii można było wypić kawę, wygrzewając się na kwietniowym słońcu…

W oddaleniu parę kilometrów od pałacu znajduje się Park Arkadia, założony przez Radziwiłłów, właścicieli rezydencji w Nieborowie. Oba te miejsca można zwiedzać na łączonym bilecie, bo oba są oddziałami Muzeum Narodowego w Warszawie i stanowią historyczną całość.

Kolejne przyjemne miejsce na spacer…

Nasz nocleg znajdował się niedaleko Nałęczowa, więc odwiedziliśmy także i to słynne uzdrowisko. Miło było przespacerować się alejkami zabytkowego parku zdrojowego z XVIII wieku.

Kolejnym miejscem, które odwiedziliśmy w okolicy był Janowiec. Największą jego atrakcją są ruiny XVI-wiecznego zamku, położonego malowniczo na wzgórzu, nad doliną Wisły. Ruiny można zwiedzać, a widoki rozpościerające się z murów zamku zrobiły na nas spore wrażenie…

Tuż obok ruin zamku mieści się dwór ziemiański i kilka zabytkowych budynków, które tworzą mały skansen.

Miejscem, którego nie trzeba nikomu polecać jest Kazimierz Dolny nad Wisłą. Napisano o nim tysiące stron zachwytów, swoistych panegiryków, ale nie sposób nie dołączyć się do grona osób podziwiających to miasteczko. To malutka miejscowość położona nad samą Wisłą, z bardzo dobrze zachowanymi zabytkowymi budynkami. Jest tu malowniczy rynek z wielką studnią, otoczony przez renesansowe kamieniczki, są górujące nad nim kościoły, są ruiny zamku, jest i synagoga. A wszystko to urocze. Poza tym to miasto artystów, bohemy – mnóstwo tu galerii i pracowni. Kazimierz Dolny ma niepowtarzalną atmosferę, która od lat fascynuje przyjezdnych…

Poza urokliwą miejską zabudową będąc w Kazimierzu warto zwiedzić wąwozy lessowe. I my udaliśmy się do jednego z nich – Korzeniowego Dołu. Wąwozy powstały na skutek erozji skały osadowej – lessu. A okolica Nałęczowa i Kazimierza Dolnego bogata jest właśnie w less, stąd te piękne formacje geologiczne. Wyżyna Lubelska to największe skupisko wąwozów lessowych w Europie!

W kolejnych wpisach, kolejne miejsca, które udało nam się zobaczyć podczas tego wyjazdu. Stay tuned!

Przypominam o naszym profilu na Facebooku i Instagramie – jest tam jeszcze więcej nas i naszych podróży.

Poleć:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *