W Stanach Zjednoczonych nie ma zabytków, bo to młody kraj – z taką opinią spotkałam się wielokrotnie. Czy nasza podróż przez wschodnie wybrzeże USA zweryfikowała tę powszechną opinię? Owszem.

Podczas powrotu z Florydy do Nowego Jorku zatrzymaliśmy się w trzech miejscach, ważnych dla historii Stanów Zjednoczonych. Pierwszym z nich było kolonialne St. Augustine. To niewielkie miasteczko położone na północno-wschodnim wybrzeżu Florydy. Zostało założone przez Hiszpanów w 1565 r. i jest to najstarsza europejska osada w kontynentalnej części USA.

Najważniejszym zabytkiem w mieście jest fort – Castillo de San Marcos położony tuż przy ujściu rzeki do oceanu. To pierwszy murowany fort w Ameryce. Tuż obok znajduje się malownicza starówka – pełna wąskich uliczek z drewnianymi domami, z setkami sklepików z pamiątkami i knajpkami na każdym kroku. Całkiem przyjemny, południowy klimat. Spędziliśmy tam miłe parę godzin.

20150502t214057_mg_1037

Fort Castillo de San Marcos

20150502t215139img_7931

Najstarsza drewniana szkoła w USA

20150502t203955_mg_0912 20150502t204655_mg_0936 20150502t211645_mg_0989 20150502t214440_mg_1048 20150502t215327img_7938 20150502t215952img_7962 20150502t220027img_7964

20150502t223035img_8041

Malowniczy bulwar nad rzeką

20150502t223757img_8054 Kolonialne Stany 20150502t224013img_8059

20150502t230708img_8105

Odkryliśmy wielki plac zabaw – tuż obok głównego parkingu przy starówce – na którym Amelka trochę poszalała :)

A kolejne godziny spędziliśmy na plaży położonej na grobli tuż obok Vilano Beach, którą odkryliśmy jadąc z północy na Florydę. Plaża jest piękna i spokojna, wzdłuż niej usytuowane są parkingi, więc nie ma najmniejszego problemu z zostawieniem samochodu i oddaniu się kąpielom w oceanie :)

20150503t000930img_8114

Kolejnym przystankiem w naszej podróży na północ było słynne z literatury i filmów południowe miasto Savannah w Georgii. W Savannah zobaczyć można ponad 1100 zabytkowych budynków, powstających tu od założenia miasta w 1733 r.. My przespacerowaliśmy się po historycznym centrum, zachwycając licznymi zabytkowymi budynkami, pięknymi parkami i konsekwentnie wytyczonym i zrealizowanym planem miasta – poprzecznie przecinające się ulice i aleje oraz umiejscowione pomiędzy nimi 24 skwery z parkami wyglądają jak rysowane od linijki – i tak też było. To jedno z pierwszych miast o planowej zabudowie.

Dla mnie Savannah to kwintesencja amerykańskiego południa (podobnie jak Charleston) – rosnące w parkach stare drzewa z brodami z oplątwy brodaczkowej, bujnie zielona roślinność, kolonialna zabudowa miejska, wilgotny, gorący klimat, miłe kawiarenki i sympatyczny bulwar nad rzeką Savannah… No i ta ciężka do oddania słowami południowa atmosfera…

20150503t152419_mg_1193 20150503t152533_mg_1195 20150503t154412_mg_1212 20150503t154835_mg_1224 20150503t160530img_8217 20150503t162923img_8238 20150503t163349img_8258 20150503t163827img_8266 20150503t163909img_8272 20150503t164808img_8291 20150503t165333img_8308 20150503t165817img_8322 Kolonialne Stany 20150503t165903img_8324

20150503t163545img_8262 20150503t170853img_8364 20150503t172445img_8399 20150503t172806img_8413

Ostatnim przystankiem w drodze powrotnej do Nowego Jorku było miasto Williamsburg w Wirginii, a dokładnie jego zabytkowa część.

To nietypowe miejsce – to miasto-muzeum, żywy skansen, coś czego nie zobaczymy w Europie… Cały układ urbanistyczny i zabudowania są pozostawione w takim samym stanie, jak w XVIII w., kiedy to Williamsburg był stolicą Wirginii. Ponad 120 ha żywej historii, przeszło 100 odnowionych budynków i dziesiątki pracowników tego nietypowego muzeum, którzy przebrani w stroje z epoki oprowadzają turystów i wprowadzają w historyczną atmosferę odtwarzając rozmaite scenki. Do wielu budynków można wchodzić, do paru z nich wejście odbywa się z przewodnikiem.

20150504t141008_mg_1266 20150504t141052_mg_1272 Kolonialne Stany 20150504t141326_mg_1276 20150504t142823_mg_1296

20150504t143731_mg_1300

Nasza pani przewodnik

20150504t143841_mg_1306 20150504t145213_mg_1344 20150504t145240_mg_1354

Trafiliśmy na przedstawienie o rewolucji amerykańskiej, z udziałem turystów. Takie show jest odgrywane raz dziennie i cieszy się dużą popularnością, jak zauważyliśmy.

20150504t150151_mg_1403 20150504t151933img_8451 20150504t152241_mg_1417-edit 20150504t152336_mg_1421 20150504t153334_mg_1450 20150504t153740_mg_1452 20150504t153903_mg_1462 Kolonialne Stany 20150504t155744img_8537 20150504t160002img_8552 20150504t161128img_8585 20150504t161626img_8602 20150504t162502img_8616

Poza tym w wielu budynkach działają warsztaty i sklepiki „z epoki”, a obsługa również wygląda jak przeniesiona o dwa wieki w przeszłość ;)

20150504t162705img_8624 20150504t162713img_8626 Kolonialne Stany 20150504t162934img_8632 20150504t164219img_8673 20150504t165208img_8730

To fajne uczucie przechadzać się tymi samymi ścieżkami co np. Jerzy Waszyngton czy Tomasz Jefferson…

Amerykanie nie mają tak wielu zabytków jak my, w Europie. To na pewno. Mają krótszą historię, mają inną historię, a przez to inne relikty przeszłości, ale dbają o nie jak mało kto. Historyczne budynki są odrestaurowane, bardzo zadbane, dobrze opisane, a w każdym punkcie informacji turystycznej szczycą się posiadaniem w okolicy czegoś, co ma chociaż trochę ponad 100 lat i chętnie w to miejsce kierują przyjezdnych ;) Zabytki kolonialne są zachowane i odtworzone z pieczołowitością godną pochwały i zazdrości. A na dodatek w każdym z miejsc historycznie ważnych spotykaliśmy setki amerykańskich turystów żywo zainteresowanych przeszłością swojego państwa.  Szacun!

**************************************

I to już koniec opisu naszej podróży po wschodnim wybrzeżu USA (może jeszcze tylko pokażę wam bliżej Kennedy Space Center, bo tego zabrakło w mojej relacji). Zobaczyliśmy wiele: niesamowite miasta, poznaliśmy wspaniały kraj, cudowne przyrodniczo zakątki, odpoczęliśmy na boskich plażach Florydy i co prawda spędziliśmy sporo godzin na amerykańskich autostradach, ale było to tego warte…

A już za parę miesięcy ruszamy w kolejną samochodową podróż po USA – tym razem  na Zachód. Stay tuned! :D