Miasto Korfu. Stolica wyspy, zwana przez miejscowych Kerkirą. Jej starówka została wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa Kultury UNESCO. Całkowicie zasłużenie, bo to miasto zachwyca, jest wyjątkowe i przepiękne.

Do miasta Korfu dojeżdżaliśmy autobusem w około 20 minut. Na Korfu działają dwa systemy komunikacji autobusowej – blue bus: autobusy miejskie w najbliższej okolicy miasta Korfu oraz green bus: autobusy pozamiejskie. Bilet na zielone linie kosztował 1,80 EUR. Od terminala green busów trzeba dojść kawałek do starówki, ale nie jest to jakiś wielki problem. 10 minut spaceru dodatkowo.

Do stolicy zawitaliśmy już pierwszego popołudnia po przylocie na wyspę. Spędziliśmy kilka godzin na spacerach po mieście, włóczyliśmy się do późnego wieczora, uciekł nam ostatni autobus do hotelu, więc wracaliśmy taksówką – ale było warto ;) Korfu jest przepiękne za dnia, ale i po zmroku.

Już od pierwszej chwili wejścia w strefę centrum zauważyłam, że miasto nie ma charakteru typowo greckiego. Przedmieścia – owszem, ale centrum i Stare Miasto wyglądają jak żywcem przeniesione z Włoch. Są kolorowe elewacje kamienic, z zielonymi okiennicami, tak charakterystycznymi dla włoskiej architektury, są małe placyki ze studniami, pomnikami, wąziutkie uliczki, wszędzie parkują skutery, niektóre z budynków mają ładne podcienia…

20160828t172217img_6992

20160828t172332img_6999 20160828t172533img_7004

20160828t173527img_9295 20160828t174351img_7026 20160828t173535img_9297

20160828t172628img_7009 20160828t172620img_7007

20160828t191108img_7091

20160828t174354img_9298

Pełno jest sklepików z rękodziełem, z pamiątkami made in China, restauracji, barów, kawiarni…

20160828t181253img_7040

Frappe – grecka kawa mrożona, nie ma nic lepszego!

20160828t180939img_7039 20160828t180132img_9300 20160828t175148img_7034

20160828t183054img_9304

Miejscem bardzo charakterystycznym dla korfiańskiego układu miejskiego jest wielki plac Esplanada – ładnie zagospodarowany, zielony, stanowiący centrum miasta. Kiedyś, za „wizyty” Brytyjczyków w XIXw., był boiskiem do gry krykieta. Na jednym z jego boków mieści się Liston – długi budynek z podcieniami, w których zagościły kawiarnie i restauracje. Miejsce spotkań mieszkańców miasta i licznych turystów.

Stamtąd, po wypiciu frappe w jednym z listońskich barów, przeszliśmy do  pełnej południowej magii dzielnicy Campiello. To labirynt wąziutkich uliczek w stylu włoskim, z licznymi schodkami, studniami na małych dziedzińcach, z suszącym się praniem na linkach rozwieszonych nad ulicami, z wylegującymi się w plamach słońca kotami, z zapomnianymi kościółkami. Z gwaru centrum przenieśliśmy się w spokojną ciszę ciasnych uliczek, rozbrzmiewających tylko naszymi krokami i czasem leniwymi rozmowami starszych mieszkańców kamienic, siedzących na progach swoich domów i plotkujących z sąsiadami.

20160828t183610img_7053

20160828t183645img_9314

20160828t184554img_0650 Miasto Korfu 20160828t184521img_9330

20160828t185819img_7070 20160828t185909img_7078 20160828t185920img_7082 20160828t185945img_7084 20160828t190147img_7087 20160828t190327img_9345 20160828t190552img_9349 20160828t190726img_0708 20160828t191103img_9358 20160828t191253img_7099 Miasto Korfu 20160828t192018img_9366 20160828t193635img_7118

Gdy zapadał zmrok na niebie pojawiły się setki, tysiące jerzyków alpejskich, piszczących wniebogłosy. Jerzyki i cykające jak oszalałe cykady – te dźwięki będą nam się kojarzyć z Korfu.

Po zmroku miasto uzyskało inny, jeszcze bardziej magiczny wymiar. Będąc tam, koniecznie musicie poczekać do zachodu słońca!

20160828t203353img_9370 20160828t204308img_0779 20160828t204508img_7173 20160828t204651img_0785 20160828t204815img_9387 Miasto Korfu 20160828t205247img_9391 20160828t205604img_7170

Drugą naszą wizytę w mieście zaczęliśmy od spaceru przez plac Ratuszowy, w kierunku Listonu, gdzie ponownie zatrzymaliśmy się na pyszne frappe.

20160901t171118img_2179

Katedra rzymskokatolicka na placu Ratuszowym

20160901t171338img_7837 20160901t171924img_7845 20160901t172053img_7853 20160901t172757img_7854

Postanowiliśmy zwiedzić jedną z dwóch twierdz wznoszących się nad miastem – Starą Fortecę. Na jej teren wchodzi się przez most przerzucony nad kanałem:

20160901t180344img_2199 20160901t180414img_7865

Jest to olbrzymi kompleks koszarów, bastionów, murów usytuowanych na cyplu wchodzącym w morze. Zbudowany przez Wenecjan w XIII w., potem często rozbudowywany. Na terenie twierdzy znajduje się restauracja i niewielkie muzeum, a na szczycie wzgórza stoi mała latarnia morska z XIXw.; rozpościera się stamtąd przepiękna panorama miasta. Bardzo malowniczym budynkiem jest kościół św. Jerzego – przypominający świątynię dorycką.

20160901t182645img_2264 20160901t182728img_7920 Miasto Korfu 20160901t182750img_2273 20160901t185039img_7934 20160901t190808img_2337 20160901t191954img_7939

Tuż obok twierdzy, na skraju Esplanady, leży niewielki, ale zadbany park. Liczne są w nim pomniki, fontanny, rozpościera się oszałamiający widok na Starą Twierdzę. Jest tu też plac zabaw dla dzieci, z którego chętnie skorzystała Amelka :)

20160901t192141img_2354

20160901t192545img_2364

20160901t193202img_7947

Kośćiółek Mandrakinas

Mieliśmy czas tylko na te dwie parogodzinne wizyty. Odczuwamy spory niedosyt. Chętnie powłóczylibyśmy się jeszcze malowniczymi uliczkami, pogapilibyśmy się w morze popijając frappe lub retsinę, posłuchali jerzyków, porozglądali za oryginalnymi pamiątkami…

Kolejny powód, aby wrócić na Korfu ;)

PS  A wiecie, że miasto Korfu i wyspa była scenerią dla jednej części przygód Agenta 007? W części For Your Eyes Only z Rogerem Moore’em. Zobaczcie fragment TUTAJ.

 

Poleć:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Avatar Ola pisze:

Korfu na Waszych zdjęciach wygląda cudnie :) Szkoda trochę, że budynki nie są (chyba?) w zbyt dobrym stanie i jeszcze te napisy :/ Ale Stara Forteca wygląda już jak rarytas, oj, tam z pewnością chciałabym się wybrać :) Kto wie? Może się uda prędzej czy później ;)

admin admin pisze:

Ta najstarsza dzielnica jest faktycznie podniszczona, ale dzięki temu ma swój niepowtarzalny urok. My postanowiliśmy wrócić na Korfu, bo zakochaliśmy się w wyspie i nie zobaczyliśmy wszystkiego co chcieliśmy.