Czasem jest tak, że lecimy gdzieś dalej, na inny kontynent i najczęściej korzystamy wtedy z jakiegoś dużego lotniska przesiadkowego (Hub) np. w Londynie, Frankfurcie, Amsterdamie, czy Paryżu. I czasem jest tak, że mamy parę godzin oczekiwania na samolot, który zabierze nas na drugi koniec świata, ale nie wystarczająco dużo, żeby wyjść z lotniska na miasto. I czasem nam żal, że jesteśmy np. w Paryżu, a nie możemy go zobaczyć i poczuć jego wyjątkowej atmosfery. Ale władze paryskiego lotniska Charlesa de Gaulle znalazły tego rozwiązanie…

lotnisko paryż

W Terminalu 2 stworzono darmową strefę wypoczynkową (lounge) dla pasażerów oczekujących na swój lot dłużej niż 3 godziny – The Instant Paris Lounge.  Projektując jej wnętrze starano się naśladować i oddać atmosferę luksusowego wnętrza paryskiej kamienicy. Ze smakiem, z dbałością o szczegóły i komfort pasażerów. Przekraczając progi lounge, czujemy się od razu jak w innym świecie, z dala od lotniskowego hałasu i tłumu.

lotnisko paryż

I aż chce się odpocząć w jakimś jej zakątku, zagłębiając w jednym z pięknych designerskich foteli lub sof. Znajduje się tu restauracja, kącik zabaw dla dzieci z tysiącami drewnianych klocków, jest biblioteka, bar z przekąskami oraz tablety z czasopismami, grami, filmami itd.

lotnisko paryż

Poza ogólnodostępną strefą wypoczynku, znajduje się tu także hotel – YotelAir – z 80  pokojami (również rodzinnymi), do wynajęcia na 4 godziny (od 75 EUR) lub na całą noc (od 115 EUR). Można tu także wziąć tylko prysznic, aby odświeżyć się podczas podróży (20 EUR). A każdy pokój jest pięknie urządzony i posiada prywatną łazienkę, jest też wyposażony we wszystko, co potrzebne, aby zrelaksować się podczas podróży.

lotnisko paryż

Toteż nie trzeba żałować, że tym razem ominie się zwiedzanie miasta – można przynajmniej poczuć jego klimat i zrelaksować się podczas męczącej podróży. Polecam to miejsce – pamiętajcie The Instant Paris Lounge w Terminalu 2 lotniska Paris Charles de Gaulle :)

CDN

Wasza Patrycja

Przypominam o naszym profilu na Facebooku i Instagramie – jest tam jeszcze więcej nas i naszych podróży.