Jeden dzień spędziliśmy na zorganizowanej wycieczce na zachód wyspy, na Półwysep Akamas. W miejscowym biurze wykupiliśmy całodzienny trip jeepem i ustalonego ranka wyruszyliśmy w drogę.

Półwysep Akamas leży na północnym zachodzie wyspy. W dużej jego części ustanowiono park narodowy, aby zachować rzadką florę i faunę oraz inne walory przyrodnicze. Ta część wyspy jest mało „dotknięta” masową turystyką, mnóstwo tu pięknych zatoczek, gór, dolin, a wszystko bez tłumów, naturalne i ciche…

Pierwszym naszym przystankiem była plaża Lara, która od czerwca do września jest miejscem wylęgu żółwi karetta oraz żółwi zielonych. Nie prowadzi tu żadna szosa, dostać się można tylko samochodami terenowymi, co jest wielkim plusem – aby małe żółwiki miały spokój. Pozwolono nam zejść na plażę na parę minut, aby zobaczyć jak oznacza się żółwie gniazda. I w tę zaledwie chwilę mieliśmy szczęście zobaczyć jak kilka maluchów niezdarnie pomyka do wody. Niesamowite!

Na plaży Lara w okresie lęgowym żółwi nie wolno stawiać parasoli, leżaków, rozkładać koców, biwakować, palić ognisk itp.; zakazane jest też przebywanie na niej po zachodzie słońca.

Jadąc przez Półwysep Akamas podziwialiśmy wspaniałe widoki…

Aż dotarliśmy do małej miejscowości z portem – Latchi. Tam wsiedliśmy na niewielki turystyczny statek, który zabrał nas do słynnej Blue Lagoon. To płytka zatoka z niesamowitym turkusowym kolorem wody. Mieliśmy tam czas na kąpiele i relaks.

Po powrocie do Latchi udaliśmy się do Łaźni Afrodyty – to tutaj wg legendy bogini spotkała Adonisa. Poniżej widoczki po drodze:

To malutkie źródło z naturalnym skalnym basenem. Według nas nie było to nic ciekawego, jednak legenda zrobiła swoje – i było tam mnóstwo turystów…

Następnie odwiedziliśmy górską wioskę – Arodes. Malutką, wyludnioną, rozgrzaną popołudniowym słońcem. Wypiliśmy tu także tradycyjną cypryjską kawę – gotowaną na rozgrzanym piasku. Mocną i aromatyczną.

Ostatnim przystankiem naszej wycieczki była winnica Vasilikon, gdzie wzięliśmy udział w degustacji znakomitych win.

Wycieczka była dobrze zorganizowana, atrakcji było sporo, ale też nie byliśmy zmęczeni zbyt dużą ich ilością. Jeśli podczas pobytu w Pafos zastanawiacie się nad taką formą zwiedzania wyspy – polecamy. Na miejscu znajdziecie mnóstwo lokalnych biur podróży oferujących takie jeep tripy na mniej dostępny Półwysep Akamas.

Przypominam o naszym profilu na Facebooku i Instagramie – jest tam jeszcze więcej nas i naszych podróży.

Poleć:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *