W środkowej części Dalmacji leży tzw. Riwiera Makarska. Pierwszą od północy miejscowością riwiery jest Brela. Jest ona także jednym z bardziej popularnych kurortów w Chorwacji. Malowniczo położona na zboczu gór masywu Biokovo szczyci się przepiękną plażą – Punta Rata.

Punta Rata to plaża żwirowa, z krystalicznie czystą wodą o turkusowej barwie. Otoczona jest lasami sosnowymi, które dają ochłodę w upalne dni. W całości położona jest na obszarze chronionym od 1964 roku, co pozwoliło jej zachować wyjątkowe piękno.

W 2004 roku magazyn Forbes umieścił plażę Punta Rata wśród 10 najpiękniejszych plaż na świecie. Natomiast 10 lat później portal The Huffington Post nazwał Brelę wymarzonym kierunkiem wakacyjnym.
Do tego według belgijskiego portalu European Best Destinations – Punta Rata jest jedną z najpiękniejszych plaż 2015 roku.

I musimy potwierdzić – jest naprawdę piękna.

W związku z usytuowaniem miejscowości na stromym zboczu sporym problemem jest zaparkowanie samochodu. Bezpłatne miejsca parkingowe są daleko od plaży, natomiast te płatne są bardzo mocno zatłoczone. Jednak wybraliśmy tę drugą opcję ze względu na olbrzymi upał. Zaparkowaliśmy blisko plaży, w sosnowym lesie i zacienioną promenadą doszliśmy do Punta Rata. Wzdłuż promenady znajdują się restauracje, bary, toalety, przebieralnie. Niezaprzeczalnym plusem tej plaży jest cień, który dają sosny – przez większą część dnia można odpoczywać w przyjemnym cieniu.

Na plaży Punta Rata znajduje się Kamen Brela – „Kamień Brela”. To malownicza skałka z niewielkimi sosnami rosnącymi na jej szczycie. Zdjęcia tego naturalnego bonsai można znaleźć na wielu pocztówkach z Chorwacji.

Poza Kamieniem Brela jest tu sporo innych skałek – to świetne miejsce do snorkowania. Podczas naszych obserwacji z maską widzieliśmy olbrzymie stada kolorowych ryb, morskie ogórki, jeżowce, ukwiały.

Spędziliśmy w Breli prawie cały dzień – dopóki nasze ręczniki znajdowały się w cieniu ;) Snorkowaliśmy, pływaliśmy, odpoczywaliśmy.

Punta Rata jest zdecydowanie jedną z najbardziej malowniczych plaż, jakie odwiedziliśmy w Europie. Malutkie zatoczki usiane skałami, olbrzymie sosny kłaniające się nad wodą, turkusowa i czysta woda, a w tle wysokie góry… Mało jest tak bardzo malowniczych miejsc. Serio.

Przypominam o naszym profilu na Facebooku i Instagramie – jest tam jeszcze więcej nas i naszych podróży.

Poleć:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *