Wszystkim Dubaj kojarzy się z niebosiężnymi wieżowcami, z nowoczesną architekturą, ze szkłem i betonem. Ale miasto ma także historyczne rejony tzw. Stary DubajDeirę i Bur Dubaj.

Dubaj powstał jako niewielka wioska rybacka w XVIII wieku. Na przełomie XIX i XX wieku był już całkiem sporym portem. W latach 60-tych XX wieku w okolicy odkryto złoża ropy naftowej, co bezpośrednio spowodowało rozkwit miasta do jednego z najnowocześniejszych na świecie w czasach obecnych.

Deira to jedna z najstarszych, tętniąca życiem dzielnica mieszkalna i handlowa położona nad Zatoką Dubaju (Dubai Creek), która łączy stare z nowym. Tradycyjne domy, wąskie, zatłoczone uliczki, pachnące egzotycznie targi z przyprawami i perfumami, a tuż obok pierwsze wieżowce wybudowane w Dubaju…

To tutaj znajdziecie najbardziej znane i najstarsze bazary, to tutaj po wodzie Dubai Creek non stop suną dziesiątki starych łodzi dhow, nowoczesnych jachtów i małych promów abra. Deira to etniczny tygiel, w którym można poznać smaki całego świata – w przystępnych cenowo restauracyjkach. Tutaj też najlepiej zrobić zakupy pamiątek. Lub biżuterii…

Gold SoukZłoty Bazar – to jeden z największych targów złota na świecie. Znajduje się w zadaszonych alejkach, w których wszystko błyszczy złotem i skrzy się szlachetnymi kamieniami. Na wystawach sklepów zobaczyć można biżuterię w tradycyjnych arabskich wzorach, ale i nowoczesne formy. Jednak największe wrażenie robią całe stroje tkane ze złotej nitki (podobno sukienka ze złota kosztuje przynajmniej pół miliona złotych) i ogromne „naszyjniki” stanowiące element tradycyjnej ślubnej biżuterii. To prawdziwe jubilerskie działa sztuki.

Złoto sprzedawane jest na wagę, a jego ceny ustalane są każdego dnia i zależą od liczby karatów oraz wzoru i rodzaju wykonania biżuterii. Oczywiście należy się targować i nie bać się podróbek – tu ich po prostu nie ma!

Zobaczyć tu można także największy pierścień na świecie – wpisany do Księgi Rekordów Guinnessa. Waży on aż 63 kg!

Ten niepozorny zegar stojący na środku ruchliwego ronda w Deirze, to ikona Dubaju. Zbudowany w latach 60-tych XX wieku stanął na skraju pustyni. Był bramą wjazdową do miasta, a obecnie otoczony jest z każdej strony przez kilometry miejskiej zabudowy.

Targ Przypraw, Targ Perfum, Stary Targ, Targ Złota – wszystkie leżą obok siebie. Spacerując po tej części Deiry co kawałek spotyka się kolejne targowisko. Kupić można tu wszystko – tradycyjne i współczesne stroje, przyprawy, ceramikę, zioła, perfumy, artykuły gospodarstwa domowego, pamiątki dla turystów…

Deira to dzielnica historyczna, jednak nie ma tu zabytków. Cała zabudowa została postawiona od nowa i tylko „udaje” starą. Jednak dla atmosfery i targów warto się do niej wybrać.

Aby przedostać się na drugą stronę Dubai Creek, najłatwiej skorzystać z łódek abra – to malutkie drewniane „promy” kursujące z jednej na drugą stronę zatoki i przewożące ludzi za 1 dirhama.

Po przepłynięciu zatoki znajdujemy się w dzielnicy Bur Dubaj. To kolejny historyczny region miasta, w którym ludność osiedlała się od ponad 100 lat. Tutaj zobaczyć można piękne meczety (z zewnątrz), najstarszy budynek w mieście – Fort Al-Fahidi, malowniczą zabytkową dzielnicę Bastakiję. Można zrobić kolejne zakupy na starym targu lub usiąść w jednej z knajpek położonych nad wodą i popatrzeć jak żyje to miasto…

My na kawę i coś słodkiego wybraliśmy kawiarnię Mazmi – polecamy deser Umm Ali. Niezwykły smak i kompozycja. Miło było posiedzieć, odpocząć i chłonąć atmosferę Starego Dubaju.

Kolejne souki z kolorowymi towarami, zacienione uliczki, nawoływania muezinów z pobliskich meczetów…

Zachwycający bogato zdobioną elewacją irański meczet – Ali ibn Abi Talib Mosque:

Mijając (zamknięte podczas naszego pobytu) Muzeum Dubaju mieszczące się w starym forcie z 1787 roku dochodzimy do dzielnicy Bastakiya (Al Fahidi). To historyczna część miasta, powstała w XIX wieku i zasiedlona przez perskich kupców. Niestety przez dziesiątki lat mocno podupadła. Dopiero w 2005 roku postanowiono ją zrewitalizować, odbudować zniszczone budynki i nadać jej nowe życie. Obecnie to labirynt wąskich uliczek otoczonych beżowymi murami niewysokich budynków, z knajpkami, galeriami sztuki, sklepikami z rękodziełem… Ale to dzielnica bardzo cicha i spokojna, gdzie można odpocząć, odetchnąć w cieniu od zgiełku miasta.

Charakterystyczne dla architektury Starego Dubaju są tzw. wieże wiatrowe (barjeel). Takie wieże służą jako „klimatyzatory” – chłodzą i napowietrzają wnętrza budynków poprzez wymuszanie cyrkulacji.

W ciasnych zaułkach Bastakii znajduje się Muzeum Kawy (Coffee Museum). Poznać tu można historię kawy, metody jej parzenia, tradycje arabskie związane z tym napojem. Przyjemne miejsce, gdzie można się dowiedzieć ciekawych rzeczy i napić pysznej kawy np. z kardamonem.

Obiad zjedliśmy w restauracji Local House. Spróbować tu można burgera z mięsa wielbłądziego, jednak my wybraliśmy klasycznie – baraninę i kurczaka. Fajny klimat knajpki i smaczne jedzenie. Polecamy!

Obok restauracji znajduje się niewielka, ale bardzo znana galeria sztuki – The Majlis Gallery. Nawet jeśli nie macie w planach zakupu dzieł sztuki, warto tam zajrzeć i pooglądać obrazy i rzeźby w otoczeniu tradycyjnej architektury.

W sąsiedztwie dzielnicy Bastakiya znajdziecie kolejne klimatyczne miejsce – dzielnicę Al Seef. To najnowszy projekt miejski w tej części Dubaju – wybudowana w 2017 roku na nowo „stara dzielnica”. Wąskie uliczki, wieże wiatrowe, rzeźbione bramy do domostw, budynki z piaskowca, liczne sklepiki z tradycyjnymi wyrobami, około 70 lokali gastronomicznych, a do tego piękny widok na Dubai Creek… To dzielnica, w której mnóstwo się dzieje – są tu koncerty, pokazy, wystawy. Gdy my po niej spacerowaliśmy było mnóstwo interaktywnych zabaw dla dzieci, na kilku scenach grała muzyka na żywo, przechadzało się mnóstwo mieszkańców miasta – turystów było niewielu. Bardzo przyjemne miejsce na kolację i wieczorny spacer.

Stary Dubaj i jego najstarsze dzielnice – Deira i Bur Dubai wcale nie są stare, na próżno szukać tu historycznej zabudowy. Powstały tylko w miejscu, gdzie osiedlali się pierwsi mieszkańcy miasta. Mało tu zabytków, a miejsca, które wyglądają na zabytkowe są tylko zbudowane na wzór tradycyjnej architektury. Czy to odbiera urok Staremu Dubajowi? Nie. To i tak pełna życia, klimatyczna część miasta, z charakterem i pazurem, pachnąca przyprawami i kawą, którą koniecznie trzeba zobaczyć podczas wizyty w mieście. Dla nas to dubajskie must see!

Przypominam o naszym profilu na Facebooku i Instagramie – jest tam jeszcze więcej nas i naszych podróży.

Poleć:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.