Ruch uliczny

Powoli zapadał zmierzch. Niebo robiło się coraz bardziej pomarańczowe, a liczne neony nad pobliskimi sklepami świeciły coraz agresywniej. Było bardzo gorąco i głośno od ryku silników dziesiątek taksówek, tuktuków i skuterów wciskających się pomiędzy samochody i pieszych, którzy usiłowali cało przejść na jedną lub drugą stronę ulicy. Stałam na chodniku w centrum miasta w dłoniach […]

Więcej... »

Letni pałac królewski Bang Pa-In

Kilkadziesiąt kilometrów na północ od Bangkoku znajduje się letnia rezydencja królewska – pałac Bang Pa-In. To wielki kompleks budynków w rozmaitych odmiennych stylach architektonicznych stojących w ogromnym, zadbanym ogrodzie. Jego historia sięga XVII w., był wielokrotnie przebudowywany, a swój obecny wygląd zawdzięcza królowi Ramie V panującemu w XIX w.. To co zwracało naszą uwagę, to […]

Więcej... »

Bangkok – miasto aniołów, szmaragdowego Buddy, wielka stolica świata…

Bangkok jest olbrzymią metropolią. Zatłoczoną, brudną, głośną, czasem cuchnącą… Po wyjściu z klimatyzowanego holu hotelu najpierw uderzyło nas gorąco, potem hałas – warkot silników, wycie klaksonów, gwar głosów, nawoływania kierowców wszechobecnych tuk tuków, szum klimatyzatorów, a potem doszedł zapach… Bangkok pachnie jedzeniem – na każdym kroku stoją stragany, przenośne małe kuchenki, sprzedawane są warzywa i […]

Więcej... »

Papu u… Papu

Obok naszego hotelu w Bangkoku była taka knajpka… Papu. Papu to imię właścicielki. Jakże znamienne. Pani Papu zasiadała na fotelu za kontuarem i miała oko na wszystko, co działo się w lokalu. To knajpka, do której wchodziło się z ulicy, bez przeszklonych witryn, ot tak – prosto z chodnika. Z kilkoma stolikami z metalowymi blatami, […]

Więcej... »

Makaki i warany – spotkane w Tajlandii

Pierwszego makaka spotkaliśmy na hotelowym patio w Hua Hin. Potem, im bardziej zjeżdżaliśmy na południe, tym małp było więcej. Miały swoje rewiry, ale także widzieliśmy je w mieście, w centrum Krabi. Poniższe zdjęcia zostały zrobione w Świątyni Małp – Wat Suwan Kuha. Warany paskowane spotykaliśmy w wielu miejscach – przy różnych zbiornikach słodkowodnych, w rzekach. Miały […]

Więcej... »

Duchy najbardziej lubią Cherry Coke

W Tajlandii w każdym domu, siedzibie firmy, hotelu, restauracji, fabryce, sklepie, centrum handlowym znajduje się Dom Duchów. Tajowie wierzą, że każdym domostwem (budynkiem itd.) opiekują się duchy, którym budowane są miniaturowe domki. Są to duchy opiekuńcze, ale i duchy zmarłych przodków, czy poprzednich właścicieli domów. Są one kapryśne i nieprzewidywalne i o ich przychylność należy […]

Więcej... »