W długi weekend sierpniowy postanowiliśmy wybrać się do Finlandii. Z Gdańska polecieliśmy do Turku – Wizzair ma regularne połączenia między tymi miastami. Już na lotnisku przywitał nas Muminek – to właśnie nieopodal Turku znajduje się znana Wyspa Muminków, o której pisałam TUTAJ. Z malutkiego portu lotniczego do centrum miasta często kursują autobusy miejskie. Nocowaliśmy w niedrogim hotelu w śródmieściu, niedaleko wszystkich atrakcji.

Turku

Turku (po szwedzku Abo) to pierwsza stolica Finlandii (do roku 1812) i najstarsze jej miasto.  Turku nie jest piękne, nie powala urodą i klimatem, ale ma kilka ładnych miejsc. Najładniejszym fragmentem miejskiej zabudowy są bulwary położone nad rzeką Aurą. Zadbane tereny ciągnące się po obu brzegach zachęcają do spacerów. Cumują tu statki przerobione na bary, kluby i restauracje, znajdują się liczne kawiarenki i najważniejsze zabytki miasta.

Turku 20160813t103840img_9377 20160813t104333img_9382

20160813t191852img_9740

Hala targowa z XIX wieku. Idealne miejsce na spożywcze zakupy oraz na nabycie przekąsek czy lunch.

20160813t115903img_9434

To tutaj kupowaliśmy coś do przegryzienia w trakcie zwiedzania

Turku 20160814t123145img_5897

W rzece pływają gigantyczne kaczki ;)

20160814t120743img_5869

Katedra z XIII wieku

20160814t113343img_9752

Ładny gmach miejskiej biblioteki

20160814t102638dscn4601

Samo centrum miasta

20160814t101734dscn4595

Deptak w centrum

20160815t073328img_0070

Ale są i urocze zaułki…

20160814t170708img_6165

Turku to miasto portowe, widać to szczególnie bliżej ujścia rzeki do morza

Ale to co najbardziej nam się podobało, to tamtejsze muzea. Pogoda nam niestety nie dopisywała, więc był to idealny czas na oglądanie ekspozycji. Zaczęliśmy od Muzeum Farmacji mieszczącego się w zabytkowym domu szlacheckim z 1700r., stojącym tuż nad brzegiem rzeki Aury. Pracownicy muzeum ubrani w stroje z epoki chętnie pokazywali i opowiadali o najciekawszych eksponatach, a ilość butelek, pojemników, słoi i innych naczyń aptecznych była imponująca, do tego piękne meble z epoki, filigranowe wagi i odważniki… Ciekawe miejsce.

20160813t085959img_5318 20160813t101034img_9311

fot-2

Następnie przeszliśmy brzegiem rzeki do malutkiego Muzeum Przyrodniczego. Okazało się ono zbiorem ładnie zaaranżowanych dioram. I choć nie lubię wypchanych zwierząt, przyprawia mnie to o dreszcze, te prezentowały się łagodnie i godnie.

20160813t101302img_5397

20160813t111929img_9421

20160813t111051img_9401

Kolejnym wartym uwagi miejscem jest Aboa Vetus i Ars Nova – muzeum składające się z dwóch części – średniowiecznych wykopalisk oraz części ze sztuką współczesną. Świetnie zaaranżowane ekspozycje prezentujące życie w średniowiecznym mieście, umieszczone pomiędzy ruinami oryginalnych średniowiecznych budynków. Dla dzieci były nawet rozmaite gry i domki dla lalek  z epoki :) Część ze sztuką mniej przykuła naszą uwagę.

20160814t124129img_9833 20160814t125317img_5948 20160814t124829img_9855 20160814t124303img_9839

Najwięcej czasu spędziliśmy jednak w Forum Marinum – imponującym muzeum morskim, zajmującym dwie wielkie hale oraz obejmującym kilka statków. Było tam wszystko, co pokazywało związek Turku z morzem – ładnie wyeksponowane bogate zbiory ze wspaniale zaopatrzonym sklepikiem ;) W trakcie zwiedzania spotykaliśmy stanowiska zabaw dla dzieci – bardzo fajny pomysł, pozwalający dorosłym w spokoju porozglądać się po muzeum.

20160814t150918img_9988 20160814t170424img_6146 20160814t164129img_6122 20160814t163812img_6112 20160814t163326img_6110 20160814t154439img_0010

Mało kto o tym wie, ale w stoczni w Turku powstają największe wycieczkowce na świecie – była też ekspozycja poświęcona tym pływającym olbrzymom.

20160814t152717img_0008 20160814t151843img_9992

Zwiedzanie muzeum morskiego można połączyć z wizytą w zamku – najstarszym w Finlandii, pochodzącym z 1280 roku. Tam również mieści się muzeum – ale jest wg nas kiepskie – nudne i słabo zagospodarowane. Natomiast warto rzucić okiem na sam zamek – jest imponujący!

20160814t140635img_9928

 

20160814t140734img_9930

Amelka poprawiała detale architektoniczne zbudowanego na dziedzińcu zamku z piasku ;)

Turku nie grzeszy urodą, ale jest na tyle ciekawe, że warto wybrać się do niego na parę dni i połączyć pobyt ze zwiedzaniem okolic oraz wypadem do Helsinek – ale o tym napiszę innym razem :)

Poleć:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Avatar Agnieszka F. pisze:

Fajne, ciekawe miasto, widać, że Amelce się podobało :)
Choć faktycznie kojarzy się głównie z Muminkami :)

admin admin pisze:

Wszystkim nam się podobało, pomimo braku rzeczywistego uroku ;)

Avatar angara1977 pisze:

Wiele osob mowi ze tam nie ma co zwiedzac, a jednak sie myla po tym co tu widze :) My narazie bylismy w Helsinkach ale planujemy wrocic w zime jak bedzie snieg do krainy Muminkow.

admin admin pisze:

Też jechaliśmy z takim nastawieniem – że nie będzie co robić i tylko Helsinki i Muminki. A Turku nas pozytywnie zaskoczyło :)

Avatar Edi pisze:

Ludzie nie potrafią docenić Finlandii.