Lot z Gdańska do Antalyi minął nam błyskawicznie – to tylko 3 godziny. Dla Amelii mamy Ipada z filmami, zawsze jakąś nową kolorowankę, książeczkę z zadaniami czy gazetkę, jakieś miłe przekąski, dzięki czemu nie ma marudzenia. Na miejscu powitał nas upalny wieczór – o 23:00 było 21 C!

20140423T162306IMG_7618

Hotel, w którym wypoczywaliśmy był typowym resortem rodzinnym (Otium Eco Club Side). Było tam kilka brodzików dla dzieci, duży miniklub z polskimi animatorami, zjeżdżalnie, place zabaw, minizoo, restauracja dla dzieci i wiele innych atrakcji.  Położony był 400m od morza, ale tym razem (szok!) Amela nie była zainteresowana plażą. Nie chciała wyjść z basenu (-ów). Tuż za płotem rozciągało się niewielkie jeziorko z rezerwatem ornitologicznym, więc mąż był ukontentowany również ;)

20140424T080636IMG_4960

Hotel leżał jakieś 8 km od Side, więc odwiedziliśmy je kilkakrotnie (20 minut dolmuszem, 5 lirów za naszą trójkę). Side łączy starożytne miasto z kurortem. Nas interesowała antyczna jego część, usytuowana malowniczo na cyplu. Aby dostać się z przystanku autobusowego do starego miasta, musimy przejść piękną aleją zakończoną wielkim amfiteatrem:

20140424T154735IMG_5229

20140424T160808_MG_5075

Po drodze oglądaliśmy wiele przepięknych ruin, zajrzeliśmy do teatru i jak dzicy ganialiśmy wielkie i kolorowe jaszczurki, potykając się o żółwie:

20140424T155041_MG_5015 20140424T155454_MG_5048 20140424T155547_MG_5060 Side 20140424T160150_MG_5070 Side 20140424T161516IMG_5252

20140424T173351_MG_5209 20140425T155949_MG_5475 20140425T160900_MG_5523 20140425T160933_MG_5534 20140425T161017IMG_5545 20140425T161136IMG_5574 20140425T161534_MG_5546 20140425T162002IMG_5607 20140425T162102_MG_5568

Współcześniejsza starówka (sic!) to sympatyczne domy z drewnianymi piętrami, mieszczące na dole setki sklepów, restauracji, barów…

20140424T162524IMG_5262 20140424T162833IMG_5266 20140425T165457IMG_5659 20140424T171507IMG_5339

Pomiędzy sklepami ukryty jest ładny meczet z piękną kafelkową fontanną do ablucji oraz wiele pogreckich i porzymskich ruin, np. pocztówkowo położona na końcu cypla Świątynia Apolla:

20140425T165333IMG_5650

20140424T163924IMG_5280 20140425T174606_MG_5668 20140425T174647_MG_5671

Na każdym rogu sprzedawcy oferują świeżo wyciskany sok z pomarańczy – mogę go pić bez końca. Kto raz spróbuje, nigdy nie wypije takiego z kartonu ;)

Hitem wyjazdu okazały się pisaki do tatuaży – zmywalne. I cała trójka łaziła wysmarowana arcydziełami Amelki :)

20140424T150157_MG_4969

CDN

Wyjazd odbył się w kwietniu/maju 2014 r.