Tegoroczną majówkę spędziliśmy w Rzymie. Zanim opiszę wam co zwiedzaliśmy, pokażę wam dokąd chadzaliśmy.

Mieszkaliśmy w Hotelu Lancelot, leżącego parę minut spacerem od Koloseum. Bardzo przyjemne miejsce z przemiłą atmosferą. Hotel ma bar i restaurację, całodobową recepcję. Pokoje są spore, łózka wygodne, czysto i wygodnie. Bez wahania polecamy ten hotel – idealny do zwiedzania miasta.

Parę kroków od naszego hotelu znajdowała się niewielka rodzinna knajpka Trattoria Luzzi (Via di S. Giovanni in Laterano 88), która serwowała dania kuchni rzymskiej, włoskie klasyki i pizzę. Aby pokazać nasze uwielbienie do tego miejsca powiem wam, że byliśmy tu aż trzy razy w ciągu pięciu dni :) Wszystko co zamawialiśmy było pyszne, obsługa dwoiła się i troiła, dania podawane były szybko i z uśmiechem. A do tego przyjemna, swobodna atmosfera tego miejsca sprawiła, że chcieliśmy tam wracać. Poza pysznym jedzeniem bardzo smakowało nam ichnie wino stołowe. Piliśmy je karafkami ;) No i tiramisu – drugie najlepsze jakie jedliśmy!

Kolejną restauracją, którą możemy wam polecić jest Il Colibri (Via Famagosta 69-71) leżącą niedaleko Muzeów Watykańskich – idealne miejsce, aby zjeść przed ich zwiedzaniem lub po. Restauracja z przyjemnym wystrojem i przemiłą obsługą dzięki, której czuliśmy się świetnie zaopiekowani i zadbani :) Jedzenie było pyszne i szybko podane. Zjecie tutaj dania rzymskie i włoskie oraz pizzę. To jedna z tych knajpek, z których nie chce się wychodzić…

Kolejne miejsce, które znajdziecie niedaleko Piazza Navona to Osteria Mastrociccia (Via del Governo Vecchio 76). Niewielka knajpeczka z pysznym rzymskim jedzeniem. Wszystko było pyszne, świeże i szybko wychodziło z kuchni. Szczerze polecamy!

To miejsce znajdziecie bliziutko Panteonu, w wąskiej uliczce, którą turyści podążają do dawnej rzymskiej świątyni – Trattoria Antonio (Via dei Pastini 12). Tu także było pysznie! Kelnerzy przemili, knajpka sympatyczna, jedzenie świetne.