Wyruszyliśmy z Keflaviku około 1o, a za oknem dzień zaczynał dopiero wstawać. Taka właśnie jest Islandia zimą – dzień trwa około 4-5 godzin. Słońce nie podnosi się wysoko nad horyzont i ma się ciągłe wrażenie półmroku…

Naszym celem był tzw. Golden Circle – Złoty Krąg – to piękna trasa widokowa w zachodniej części wyspy, niedaleko Reykjaviku. Jest najpopularniejszym kierunkiem wycieczek turystów zwiedzających Islandię. Obejmuje między innymi trzy najbardziej znane atrakcje przyrodnicze – Park Narodowy Þingvellir, pole geotermalne Geysir oraz  przepiękny wodospad Gullfoss.

Dzień wstawał, a nas zachwycały zimowe widoki za oknem samochodu:

Pierwszym naszym przystankiem na Golden Circle był Park Narodowy Þingvellir. To miejsce ważne z kilku powodów – jest to jeden z trzech parków narodowych na wyspie, jest też jedynym islandzkim miejscem wpisanym na listę UNESCO.

To miejsce ważne także dla historii i dziedzictwa Islandczyków – to tutaj w 930 roku zebrał się pierwszy na świecie parlament Althing, który obradował w tym miejscu do XVIII wieku (ale działa on nieprzerwanie do dzisiaj).

Ponadto Þingvellir leży w niezwykłym miejscu – nad pięknym jeziorem, na styku płyt kontynentalnych Ameryki Północnej i Eurazji. Wielką atrakcją jest przespacerować się wąwozem Almannagjá utworzonym pomiędzy tymi płytami i być jedną nogą w Ameryce, a drugą w Europie :)

Przy wielkim parkingu przy wąwozie działa centrum informacji, są toalety, jest sklep i bar.

Kawałek dalej, idąc wąwozem (lub przejeżdżając samochodem na inny parking) znajdziecie wodospad Oxararfoss. Powstał on na rzece Oxara, ma 22 m wysokości i pięknie przelewa się przez krawędź wąwozu. Trafiliśmy akurat na moment, gdy zimowe słońce było „w zenicie” i pięknie go oświetlało. Magiczna chwila…

Widok na jezioro Þingvallavatn z przydrożnego parkingu:

Pogoda na Islandii zmienia się co parę minut – w czasie jednego przejazdu pomiędzy atrakcjami Golden Circle mieliśmy śnieżycę i zimę, ulewny deszcz i wiosenne słońce :)