Malmo – to trzecie co do wielkości miasto Szwecji, leżące nad cieśniną Oresund, vis a vis Kopenhagi, z którą połączone jest mostem – najdłuższym mostem na świecie łączącym dwa państwa. Dotarliśmy do niego dzięki połączeniu lotniczym z Gdańska. Bilety do Malmo są często w naprawdę miłych dla portfela cenach, więc nie zastanawialiśmy długo nad kierunkiem naszej długoweekendowej wyprawy.

Na zwiedzaniu Malmo spędziliśmy zaledwie parę godzin, ale za to bardzo ciekawie. Spodobała nam się niewielka starówka z mnóstwem knajpek i sklepów, ładne parki, malownicze nadmorskie nabrzeża, pływające statki wycieczkowe obwożące turystów po miejskich kanałach. W Malmo jest kilka ciekawych muzeów i właśnie w jednym z nich spędziliśmy więcej czasu – to Muzeum Techniki, stanowiące jeden z oddziałów muzeów miejskich. Największą jego atrakcją jest łódź podwodna, do której można wejść i nabawić się klaustrofobii ;) Przeciskaliśmy się przez maleńkie śluzy, zaglądaliśmy do żołnierskich szafek, podglądaliśmy okolicę przez wielki peryskop… Świetnie spędziliśmy czas na zabawie w kilku salach ekspozycyjnych – kolejowej, motoryzacyjnej i lotniczej, a także w części do przeprowadzenia własnych eksperymentów. Był też plac zabaw dla dzieci, ale ze względu na kontuzję Amelki, nie skorzystaliśmy z niego – wyglądał bardzo ciekawie. Interesujące miejsce i choć nie jest duże, to spędziliśmy tu sporo czasu na zabawie i nauce. Ważne jest to, że wielu eksponatów można dotknąć, wejść do środka pojazdów, niektóre z maszyn się poruszają, więc mogliśmy obserwować zasady działania różnych urządzeń… Ciekawe miejsce zarówno dla dzieci jak i dla dorosłych.

Sympatyczne jest również centrum – z kilkoma zabytkowymi budynkami, malowniczym placem Lilla Torg gęsto otoczonym licznymi restauracjami; w mieście na każdym kroku natykaliśmy się na jakiś ciekawy pomnik, rzeźbę, fontannę…

W najstarszym renesansowym zamku Europy Północnej mieści się obecnie muzeum miejskie z akwarium.

Symbolem Malmo jest budynek Turning Torso liczący 190 m wysokości (54 piętra).

Żałujemy, że nie mieliśmy więcej czasu, aby pospacerować po ładnych parkach, zwiedzić innych muzeów, przepłynąć się statkiem po kanałach… Koniecznie musimy tam wrócić!

20160526T150241IMG_1576

Malmo stanowiło naszą bazę wypadową do zwiedzania Kopenhagi, ale o tym innym razem :)

Wasza Patrycja

Przypominam o naszym profilu na Facebooku i Instagramie – jest tam jeszcze więcej nas i naszych podróży ;)

Poleć:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Ola pisze:

Na zdjęciach wygląda naprawdę uroczo. I nie wiem, czy to tylko kwestia zdjęć, czy rzeczywiście miasto jest takie zadbane i czyste?

admin pisze:

Miasto jest bardzo czyste. Idealnie czyste. Ale to chyba domena Skandynawii :)