Będąc w Krabi – jednym z najbardziej znanych kurortów w Tajlandii – warto skorzystać z oferty miejscowych biur podróży i wykupić wycieczkę po okolicy. W sprzedaży jest wiele rozmaitych jednodniowych wyjazdów – jeden z nich opisałam TUTAJ, a drugi – poniżej.

Wczesnym rankiem wyruszyliśmy z miejskiej plaży w Ao Nang na całodzienny rejs.

Pierwszą wyspą, na której się zatrzymaliśmy była Bamboo Island. Niewielka, porośnięta lasem bambusowym, z piękną plażą. Byliśmy tam początkowo całkiem sami – przed pojawieniem się innych turystycznych łodzi. Wspaniały relaks.

Następnie popłynęliśmy w kierunku wysp Koh Phi Phi.

Pierwszy przystanek na snorkowanie – na Monkey Beach na wyspie Phi Phi Don.

Na tej wyspie zjedliśmy lunch i pospacerowaliśmy po miasteczku.

Kolejnym miejscem do snorkowania była Pileh Lagoon na wyspie Phi Phi Le.

Płynąc tam mijało się Viking Cave – to jaskinia, w której swe gniazda zakładają ptaki z rodziny jerzyków. Gniazda te są jadalne i rzekomo dobrze wpływają na potencję – tak twierdzą Chińczycy, którzy są głównymi odbiorcami tego „przysmaku”. Kilogram gniazd kosztuje około 2500 $.