Kto z was oglądał serial „Zagubieni” („Lost”)? Kto z was zachwycał się, tak jak ja, przepiękną, dziką, zieloną doliną pokazywaną często na ekranie? Sprawdziłam wtedy, gdzie serial był kręcony – na Hawajach, na wyspie Oahu. Zamarzyłam, żeby kiedyś do niej dotrzeć… I co się okazało? Że telewizja kłamie. Ale po kolei.

Na wyspie Oahu, na jej wschodnim wybrzeżu znajduje się wielkie ranczo Kualoa Ranch, założone w 1850 roku. To prywatny rezerwat przyrody o obszarze 4000 akrów2. Na jego terenie leżą trzy bajeczne doliny: Kaʻaʻawa Valley, Kualoa Valley i Hakipuʻu Valley. Na ranczo hodowane jest bydło, konie, świnie i owce i uprawiane są między innymi kakao, banany. Ale znane jest z tego, że jest tłem dziesiątek hollywoodzkich hitów. Jego doliny rozpoznamy w wielu produkcjach filmowych i telewizyjnych np. Jurassic Park, Hawaii Five-0, Lost, Jumanji, Karate Kid II, Pearl Harbor, King Kong.

Ranczo zwiedza się na kilka różnych sposobów – TUTAJ zobaczycie ofertę dla turystów. Można je zwiedzać jeepami, konno, autobusem, rowerami. Jest też wiele różnych rodzajów i tematów wycieczek. Każdy znajdzie coś dla siebie. My wybraliśmy przejażdżkę autobusem po filmowych lokacjach.

Po przybyciu na miejsce i wykupieniu biletu na odpowiedni trip mieliśmy czas, aby obejrzeć pamiątki z nakręconych tu filmów:

Następnie wsiedliśmy w autobus i wyruszyliśmy na wyprawę szlakiem filmowym. Najpierw zwiedzaliśmy bunkier z czasów II WŚ, w którym przygotowano ekspozycję filmowych scenografii i rekwizytów.

Można było przekonać się, że to, co widzimy na ekranach naszych telewizorów, to tylko iluzja, dotykając styropianowych skał lub plastikowego dinozaura.

Następnie pojechaliśmy do najsłynniejszej filmowej doliny – Kualoa Valley. Najpierw przejeżdżaliśmy przez teren upraw, a potem znaleźliśmy się w miejscu, gdzie kręcono filmy – najbardziej rozpoznawalne miejsca opatrzone były tablicami z nazwą filmu.

Scenografia z King Konga:

Po pełnym emocji tripie i odstawieniu nas na parking, przejechaliśmy dosłownie paręset metrów i zatrzymaliśmy się na plaży Kualoa Rock Beach. Nie była ona zbyt szeroka, to bardziej łąka tuż nad brzegiem oceanu, niż plaża. Ale spędziliśmy na niej fajne popołudnie pływając i podziwiając niezwykłą wsypę Mokoliʻi – znaną powszechniej jako Kapelusz Chińczyka – Chinaman’s Hat.

Kualoa Ranch to jedna z najciekawszych atrakcji na Hawajach – szczególnie dla miłośników dziesiątej muzy. Naprawdę bawiliśmy się tam znakomicie! Jednak dolina pokazywana w filmach nie jest tak dzika i niedostępna, na jaką wygląda. Pokryta jest siatką dróg, sporo w niej też rozmaitych budynków, czego na ekranie nie widać. To prawdziwe filmowe oszustwo :)

Przypominam o naszym profilu na Facebooku i Instagramie – jest tam jeszcze więcej nas i naszych podróży.

Poleć:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *