O wyspie Jeju, zwanej Hawajami Korei Południowej pisałam już TUTAJ. Poniżej dalszy ciąg wspomnień z wizyty na tej koreańskiej wyspie.

Przez kilka dni pobytu na Jeju nocowaliśmy w hotelu Casaloma w miejscowości Seogwipo. Hotel leżał blisko portu i wodospadów Cheonjiyeon. Seogwipo to drugie co do wielkości miasto na wyspie i znany kurort. W jego okolicy znajduje się wiele atrakcji, stąd duża popularność miasta wśród odwiedzających Jeju.

Jednym z miejsc, które warto odwiedzić w Seogwipo jest miejskie targowisko. Można tu zjeść lokalne dania przygotowywane na bieżąco przez zwinnych kucharzy. Można zaopatrzyć się w świeże owoce i warzywa. Można też kupić artykuły spożywcze i artykuły gospodarstwa domowego. A także nabyć pamiątki z Jeju. My kupiliśmy spory zapas pysznych miejscowych mandarynek, o których smaku śnię do dzisiaj – najlepsze jakie jadłam w życiu!

Niedaleko Seongwipo leżą wodospady Cheonjeyeon. Wodospady składają się z trzech części, z trzech kaskad. Aby do nich dojść, należy wykupić bilet wstępu i malowniczym Mostem Siedmiu Nimf dojść do wodospadów.

Niedaleko wodospadów znajduje się Muzeum Haenyeo. To ciekawe miejsce przybliżające pracę kobiet morza – haenyeo. Zajmują się one poławianiem owoców morza bez używania specjalistycznego sprzętu. Nurkują na głębokość 20-30 metrów mając na sobie jedynie kombinezony piankowe chroniące je przed zimnymi wodami Morza Żółtego i gogle. Zawód ten wykonują jedynie kobiety. Obecnie 98% haenyeo ma ponad 50 lat i zawód ten zanika. Aby ratować tę zanikającą i unikatową tradycję, zawód poławiaczek haenyeo został wpisany na listę dziedzictwa kultury UNESCO.

W muzeum prezentowana jest historia zawodu haenyeo. Liczne eksponaty zostały przekazane do muzeum przez same haenyeo. Pokazana jest zmiana jaka zachodziła w wyposażeniu i stroju poławiaczek na przestrzeni lat, są rekonstrukcje tradycyjnej chaty jaką zamieszkiwały dawniej oraz rekonstrukcja miejsca zebrań i modlitw.

Do wodospadu Cheonjiyeon obowiązują bilety wstępu. Zanim dotrze się do niego niedługim spacerem mija się zadbany i malowniczy park z licznymi rzeźbami dol hareubang – „kamiennymi dziadkami”, które są symbolem wyspy Jeju.

Wodospad jest położony w bujnej zieleni. Wysoka na 22 metry kaskada spada z hukiem do wody…

Wodospad można także oglądać po zmroku. Cały park i sama kaskada są malowniczo oświetlone. Warto wrócić tam wieczorem i zobaczyć inną odsłonę tego miejsca.

Most Saeyeongyo (tylko dla pieszych) łączący port w Seogwipo z niezamieszkałą wysepką Saeseom jest symbolem miasta. Występuje w wielu k-dramach i jest ikoną wyspy Jeju. Zaprojektowany został na kształt tradycyjnej łodzi z Jeju, „Tewoo”. Nocą jest wspaniale podświetlony. A że znajdował się niedaleko naszego hotelu, był miejscem naszych częstych spacerów.

Tuż obok mostu Saeyeongyo znajduje się baza haenyeo. Rankiem, spacerując po porcie, mogliśmy być świadkami przygotowań do pracy kobiet morza.

Spotkaliśmy je jeszcze podczas poławiania przy wodospadzie Jeongbang:

Wodospad Jeongbang to jedyny wodospad spadający bezpośrednio do oceanu nie tylko w Korei Południowej, ale i w całej Azji. Ma wysokość 23 metrów. Woda zjawiskowo spada ze skały na kamienną plażę. Absolutnie zachwycające miejsce!

To była krótka wizyta. Za krótka. Wyspa Jeju ma wiele ciekawych zakątków i wiele malowniczych miejsc. Jej wulkaniczne pochodzenie, bujna zieleń i spektakularne wybrzeże oceanu – zachwycają. Nie dziwi więc to, że Jeju pojawia się w wielu koreańskich produkcjach filmowych i serialowych. Po gwarnym i hiper nowoczesnym Seulu warto było wybrać się na koreańskie Hawaje i odpocząć pośród przyrody i szumu oceanu…

Poza tym to ojczyzna haenyeo – jedno z ostatnich miejsc w Korei, gdzie nadal żywy jest ten zawód i gdzie można spotkać poławiaczki przy pracy. Bardzo polecam zainteresowanym tą tematyką powieść Lisy See ” Wyspa kobiet morza” – to historia pewnej rodziny i kobiet haenyeo, które muszą na przestrzeni dziesięcioleci mierzyć się z przeciwnościami losu i historii…

Przypominam o naszym profilu na Facebooku i Instagramie – jest tam jeszcze więcej nas i naszych podróży.

Poleć:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *