Patmos – Wyspa Apokalipsy
Patmos to niewielka wyspa leżąca w archipelagu Dodekanez. Zamieszkuje ją około 3 tysięcy mieszkańców. Nie ma na niej lotniska, zatem odwiedzić ją można tylko podróżując promem z Aten lub jakiejś innej wyspy. Tak właśnie zrobiliśmy my – wykupiliśmy całodzienną wycieczkę z wyspy Samos na Patmos.
Po 2,5 godzinnym rejsie dotarliśmy do portu na Patmos. Pierwszym miejscem, jakie zwiedzaliśmy była Grota Apokalipsy. Święty Jan Apostoł na Patmos dotarł w 95 r. n.e. i spędził na niej 18 miesięcy, a w Grocie Apokalipsy (jak jest teraz nazywana) doznał licznych objawień. Zapisano je w Nowym Testamencie, w Księdze Apokalipsy. Obecnie do Groty wejść można przez niewielki klasztor – został zbudowany praktycznie na niej.






Kolejnym bardzo ważnym miejscem kultu religijnego na wyspie jest Klasztor św. Jana Ewangelisty. Założony został w 1088 roku, jest mocno ufortyfikowany i od XII wieku niewiele się zmienił. Zobaczyć tu można muzeum i ciekawe, pełne fresków wnętrza kaplicy klasztornej. Klasztor i Grota wpisane zostały na listę światowego dziedzictwa UNESCO.









Stolicą Patmos jest Chora, która zbudowana została wokół klasztoru św. Jana. Bielone domki, wąskie uliczki, zacienione kwitnącymi bugenwillami, liczne schodki i oszałamiające widoki na wyspę, sprawiają, że jest to niezwykle urokliwe miejsce.












Niedaleko Chory, na szczycie wzniesienia stoją malownicze wiatraki:


Jedynym portem na wyspie jest miasteczko Skala. Malownicze, pełne ciekawych butików i knajpek. Mieliśmy tu sporo czasu wolnego, więc na luzie mogliśmy powłóczyć się uliczkami, zjeść pyszny obiad, zrobić małe zakupy i chłonąć atmosferę tego miłego dla oka miejsca.
















Wyspa jest niewielka, ale jest tu sporo do zobaczenia. Jednodniowa wycieczka nie pozwala na skorzystanie z ładnych miejscowych plaż i poznanie innych zakątków Patmos, ale uważam, że było warto wziąć w niej udział.
Przypominam o naszym profilu na Facebooku i Instagramie – jest tam jeszcze więcej nas i naszych podróży.