Porannym lotem dotarliśmy z Maui na Oahu. Od razu wypożyczyliśmy samochód i udaliśmy się na zwiedzanie wyspy.

Oahu to trzecia co do wielkości wyspa w Archipelagu Hawajów. Ma długość 71 km, a szerokość 48 km. Jest też najgęściej zaludniona (ponad milion mieszkańców) i dlatego nazywana jest „Miejscem Spotkań” (The Gathering Place). Stolicą wyspy, ale i całego stanu jest Honolulu – wielkie, ponad 300-tysięczne miasto.

Pierwszym miejscem, które zwiedzaliśmy na Oahu była Plantacja Ananasów Dole. To najbardziej znany na świecie producent tych pysznych owoców. Historia plantacji zaczyna się w 1950 roku – pierwszy był niewielki stragan z owocami. W 1989 roku ogrody otwarto dla publiczności jako Pineapple Experience. A TUTAJ znajdziecie wszystkie praktyczne informacje – ceny biletów, godziny otwarcia, itd..

Jedną z trzech atrakcji tego miejsca jest olbrzymi żywy labirynt w kształcie ananasa. Jest to największy roślinny labirynt na świecie, wpisany na listę rekordów Guinnessa. Składa się z 14.000 kwitnących drzewek. Dodatkową atrakcją jest poszukiwanie w labiryncie oznaczonych stacji z informacjami o Hawajach.

Kolejną atrakcją jest przejażdżka pociągiem wśród pól plantacji. Trwa ona około 20 minut. Podczas drogi, z głośników płynie historia plantacji oraz opowiastki o rosnących tam roślinach. Poza ananasami hoduje się tam między innymi kakao, banany, kawę, trzcinę cukrową, mango.

Do zwiedzenia jest tam jeszcze ładny ogród z miejscowymi roślinami.

Wizytę kończy się w wielkim sklepie z tysiącami wyrobów z ananasów lub z ich motywem. Są tu też bary, gdzie można coś na szybko zjeść.

Po powrocie do Honolulu i zakwaterowaniu się w Ilikai Hotel – przyzwoity, pokoje z aneksem kuchennym, parę kroków od Hilton Lagoon i centrum handlowego Ala Moana, udaliśmy się na zakupy i obiad.

Pobliski Ala Moana Center to największe centrum handlowe pod gołym niebem na świecie. Jest faktycznie impon