Kolejny dzień zaczęliśmy od spaceru pośród kurhanów i kamieni runicznych w Rygbjerg.

Potem zatrzymaliśmy się na wrzosowiskach Randbol Hede – przepiękne miejsce.

I w końcu dotarliśmy do Billund i Legolandu. Tym razem zaliczyliśmy atrakcje, które ominęliśmy dzień wcześniej oraz zwizytowaliśmy ponownie te, które najbardziej przypadły nam do gustu.

W związku z tym, że zrobiło się gorąco, korzystaliśmy z licznych atrakcji wodnych.

Zmęczeni, ale wybawieni za wszystkie czasy, udaliśmy się do Zoo Safari w Givskud. Można się w nim poruszać turystycznymi autobusami lub własnym pojazdem. Część zwierząt jest na wybiegach, a część hasa na wolności (no prawie ;)). Dużym przeżyciem było spotkanie oko w oko z żyrafą :)

Byliśmy przygotowani na piknik, a że było sporo miejsc na swobodne odpoczywanie na trawie, korzystaliśmy z tego ochoczo. Są tam również: mini zoo, restauracje i place zabaw.

20130530T162009_MG_1433

Dużą atrakcją jest wizyta w całkowicie zamkniętym wybiegu dla lwów. Wjeżdża się do środka przez śluzy i powoli krąży samochodem pośród lwów.

Blisko Givskud leży Jelling – miasteczko słynące z kurhanów i kamieni runicznych związanych z duńskimi pochówkami królewskimi w X w. Zostały one wpisane na listę UNESCO. Widok małego, białego kościółka leżącego pomiędzy dwoma wielkimi kurhanami, na długo zostaje w pamięci.

Drogę powrotną do 3miasta umiliła nam wizyta w przepięknym miasteczku Ribe, jednym z najstarszych w Danii. Pełne zabytków, chylących się kamienic, brukowanych wąskich uliczek, knajpek, sklepików z pamiątkami, starych ceglanych kościołów…

Ostatnim przystankiem był Wismar, tu zjedliśmy obiad, przespacerowaliśmy się po ładnym centrum i udaliśmy się w kierunku Kołbaskowa, kończąc bogaty w atrakcje Długi Weekend.

Poprzedni wpis: Majówka w Legolandzie i nie tylko tam

Poleć:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Agnieszka F. pisze:

Legoland w dalszym ciągu mnie urzeka…. :)))

admin admin pisze:

Marzenie z dzieciństwa… :)

Te miasteczka są po prostu urzekające. Choć z klocków również robią wrażenie to jednak wolę cegłę:)

admin admin pisze:

To prawda – dla nas największy urok mają mury szachulcowe :)

Zoo w Givskud jeszcze przed nami, ale byliśmy w Knuthenborg Safaripark (też w Danii – http://tripswithkids.pl/knuthenborg-safaripark).
Dania jest przepiękna!