Sydney – to nie stolica!
Sydney to stolica stanu Nowa Południowa Walia (ale nie stolica Australii, którą jest Canberra!) i największe miasto Australii z 5,5 milionami mieszkańców. Leży na wschodnim wybrzeżu, nad Pacyfikiem. Zatoka Port Jackson (nazywana także Sydney Harbour), nad którą położone jest Sydney, to największy naturalny port na świecie. Odkrył ją James Cook w 1770 roku. Natomiast w 1788 roku Artur Phillip zbudował tu osadę kolonizatorów, z której powstało pierwsze miasto na kontynencie australijskim – Sydney.
W Sydney spędziliśmy kilka dni. Zwiedziliśmy najważniejsze miejsca, powłóczyliśmy się po terenach zielonych, poplażowaliśmy, popłynęliśmy przez zatokę. Świetnie spędziliśmy tam czas, bo Sydney to świetne miasto!
Widok z okna samolotu na Sydney Harbour:

Nasz hotel leżał bardzo blisko Chinatown i mieliśmy parę kroków do przepięknego Chinese Garden of Friendship. To miejsce to oaza spokoju w samym centrum wielkiego miasta. Ogród został zaprojektowany w stylu dynastii Ming i powstawał w latach 1986-1988. To wspólny projekt miast Sydney i Kantonu. Zajmuje powierzchnię 3 arów i zobaczyć w nim można poza roślinnością – jezioro, wodospady, strumienie, pawilony, mosty, rzeźby, skały.
To wspaniałe miejsce na spacer, wypicie herbaty jaśminowej, czy przekąszenie czegoś w herbaciarni i odetchnięcie od miejskiego zgiełku.












Chinatown w Sydney jest największą chińską dzielnicą w Australii. Pierwsi migranci z Chin osiedli tutaj już w 1828 roku. Mnóstwo tu azjatyckich (nie tylko chińskich) restauracji i sklepików z różnościami.


Darling Square, tuż obok Chinatown, to popularne miejsce spotkań mieszkańców miasta. Charakterystycznym budynkiem jest okrągły Exchange Building – otoczony 20 kilometrami drewnianych listew. Na jego parterze mieści się food hall, a przed nim znajduje się wiele miejsc do odpoczynku i zjedzenia zakupionego posiłku. Nasze ulubione miejsce na kolację.









Zaraz obok znajduje się Paddy’s Market – to tutaj kupić można najtańsze pamiątki z Sydney i Australii. Wybór jest ogromny!






Rejs po Sydney Harbour był częścią wycieczki za miasto – opiszę ją w innym poście – dodatkową atrakcją było właśnie przepłynięcie przez ujście rzeki Parramatta i zatoki Sydney Harbour. Wsiadaliśmy na statek w Sydney Olympic Park i płynęliśmy aż do Circular Quay przy Operze. Wspaniałe widoki na miasto!




